Podsumowanie: Hiszpania - Portugalia
29 czerwca 2010, 20:00, 8
<table rules="none" frame="void" cellspacing="0" border="1" style="border-style: none; float: none; width: 100%; background-image: none;" class="delikatna"> <tbody> <tr> <td colspan="2"><center><strong>PODSUMOWANIE MECZU</strong></center></td> </tr> <tr> <td width="50%"><center><img src="/download/flagi_male_europa/hiszpania.png" /><a href="/druzyny/hiszpania.html">Hiszpania</a></center></td> <td width="50%"><center><img src="/download/flagi_male_europa/portugalia.png" /><a href="/druzyny/portugalia.html">Portugalia</a></center></td> </tr> <tr> <td><center><strong>1</strong></center></td> <td><center><strong>0</strong></center></td> </tr> <tr> <td colspan="2"><center><strong>BRAMKI</strong></center></td> </tr> <tr> <td>63' D.Villa<br /></td> <td><br /></td> </tr> <tr> <td colspan="2"><center><strong>KARTKI</strong></center></td> </tr> <tr> <td><img src="http://beteuro.pl/download/kartki/zolta.jpg" />74' X.Alonso<br /></td> <td> <img src="http://beteuro.pl/download/kartki/zolta.jpg" />80' Tiago<br /> <img src="http://beteuro.pl/download/kartki/czerwona.jpg" />90' R.Costa<br /> </td> </tr> <tr> <td colspan="2"><center><strong>SKŁADY</strong></center></td> </tr> <tr> <td>Iker Casillas<br /></td> <td>Eduardo<br /></td> </tr> <tr> <td>Sergio Ramos<br /></td> <td>Ricardo Costa<br /></td> </tr> <tr> <td>Gerard Pique<br /></td> <td>Bruno Alves<br /></td> </tr> <tr> <td>Carles Puyol<br /></td> <td>Ricardo Carvalho<br /></td> </tr> <tr> <td>Joan Capdevila<br /></td> <td>Fabio Coentrao<br /></td> </tr> <tr> <td>Xabi Alonso (90' Carlos Marchena)<br /></td> <td>Raul Meireles<br /></td> </tr> <tr> <td>Sergio Busquets<br /></td> <td>Tiago<br /></td> </tr> <tr> <td>Andres Iniesta<br /></td> <td>Pepe (72' Pedro Mendes)<br /></td> </tr> <tr> <td>Xavi Hernandez<br /></td> <td>Cristiano Ronaldo<br /></td> </tr> <tr> <td>David Villa (88' Pedro Rodriguez)<br /></td> <td>Hugo Almeida (58' Danny)<br /></td> </tr> <tr> <td>Fernando Torres (58' Fernando Llorente)<br /></td> <td>Simao (72' Liedson)<br /></td> </tr> <tr> <td><strong>Trener:</strong> Vicente del Bosque<br /></td> <td><strong>Trener:</strong> Carlos Queiroz<br /></td> </tr> <tr> <td colspan="2"><strong>Arbiter:</strong> Hector Baladassi (Argentyna)<br /></td> </tr> <tr> <td colspan="2"><strong>Stadion:</strong> <a href="/rpa_green_point.html">Green Point Stadium</a>, Cape Town<br /></td> </tr> <tr> <td colspan="2"><strong>Widzów:</strong> 62, 955<br /></td> </tr> </tbody> </table> Spotkanie, które elektryzuje kibiców na całym świecie, rozpoczęło się od huraganowych ataków La Furia Roja. Już w 1. minucie fantastycznie na bramkę Eduardo uderzył Fernando Torres, ale portugalski bramkarz wykazał się kunsztem i efektowną robinsonadą sparował piłkę do boku. Dwie minuty później znów Portugalczyk Eduardo był w opałach. Tym razem strzelał David Villa, ale znów lepszy okazał się golkiper ekipy Carlosa Queiroza. W 7. minucie hiszpańscy kibice już widzieli piłkę w siatce, ale znów Villa przegrał pojedynek z Eduardo.<br /><br />Portugalia nie potrafiła się otrząsnąć z naporu Hiszpanów i rzadko gościła pod bramką Ikera Casillasa, ale miała też swoją okazję. W 20. Minucie na strzał z ponad 20 metrów zdecydował się Tiago, a Casillas wybił piłkę w górę i z dobitką pośpieszył Hugo Almeida. Bramkarz Realu Madryt zdołał jednak "zdjąć" piłkę z głowy portugalskiego napastnika i zażegnać niebezpieczeństwo. Osiem minut później z rzutu wolnego kąśliwie uderzył Cristiano Ronaldo, jednak Casillas z problemami zdołał wyłapać strzał klubowego kolegi z Realu.<br /><br />Na drugą połowę Portugalczycy wyszli bardzo skoncentrowani i tym razem to oni od raz zaatakowali. W 52. minucie po stracie piłki przez Hiszpanów kontrę wyprowadził Hugo Almeida, pognał z piłką dobre 40 metrów, w polu karnym ograł Joana Capdevilę i strzelił na bramkę Casillasa, a futbolówka po rykoszecie przeleciała nad bramkarzem Realu i na nieszczęście Almeidy, także obok słupka bramki.<br /><br />Hiszpanie odpowiedzieli kilka minut później. W 60. minucie rezerwowy Fernando Llorente trafił w Eduardo, ale dwie minuty później piłka już wylądowała w portugalskiej bramce. David Villa uciekł lewą stroną i wpadł w pole karne. Pierwsze uderzenie Hiszpana Eduardo jeszcze zdołał odbić, ale wobec dobitki Villi był już bezradny. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od poprzeczki i efektownie wpadła do bramki Portugalczyków. Tym golem Villa wyrównał rekord Zarry, który strzelał gole w trzech kolejnych meczach mundialu w 1950 roku. Kwadrans przed końcem ponownie Villa sprawdził umiejętności portugalskiego bramkarza, ale ten zdołał w sobie tylko wiadomy sposób wybronić potężne uderzenie Hiszpana.<br /><br />Mecz może nie należał do najpiękniejszych, ale na pewno nie można było narzekać na brak wrażeń. Kilka akcji na wysokim poziomie, sztuczki techniczne Davida Villi i Cristiano Ronaldo, parady bramkarzy, czerwona kartka - było wszystkim czego kibic może oczekiwać po spotkaniu takich rywali. Hiszpania wygrała zasłużenie, bo grała zdecydowanie odważńiej, niż Ronaldo i spółka. Teraz La Furia Roja w ćwierćfinale spotka się z Paragwajem.<br />(onet.pl)<br />

Paragwaj
Argentyna
Brazylia
Portugalia